Polskie 100 metrów najwyżej w historii. Ranking

0

Wracamy z bardzo dobrymi informacjami! Od czasu do czasu przedstawiamy statystykę pokazującą ranking krajów z największą ilością sprinterów poniżej 11 sekund na 100 metrów. Obserwujemy ten trend corocznie i w końcu możemy ogłosić, że mamy rekord, bowiem w tym sezonie aż 120 Polaków pobiegło poniżej 11 sekund. Dotychczasowy rekord wynosił 111 i pochodził z 2009 roku. W międzyczasie mieliśmy coraz gorszy trend. Jeszcze trzy lata temu było to zaledwie 86 zawodników, a w 2018 roku tylko 74…

Co się więc stało? W 2009 roku padł rekord 111 co było pokłosiem rozpalających wyobraźnię wyników Dariusza Kucia w latach 2006-2012. Wówczas ten trend był rosnący, a zapoczątkowało go 10.17 (+1.7 m/s) z Białej Podlaskiej (2006). Dariusz Kuć miał wówczas równe 20 lat. Młody i jak się wydawało zdolny do tego, żeby spróbować zbliżyć się do rekordu Polski. Swój wynik z resztą wyśrubował do czasu 10.15 (+1.2 m/s). I co najistotniejsze aż trzykrotnie dotarł do półfinału mistrzostw świata na 100 metrów. Potem nadeszło długie bezkrólewie. Wspominaliśmy, że w 2022 roku mieliśmy 86 zawodników poniżej jedenastu sekund. Aż nadszedł rok 2023 i zobaczyliśmy szokujące rezultaty Dominika Kopcia: 10.05 (+0.1 m/s), 10.06, potem 10.09… W czerwcu tego roku 10.10 (+0.1 m/s) Oliwera Wdowika sprawiło, że po raz pierwszy w historii mieliśmy dwóch zawodników poniżej 10.2 sekundy! Tam gdzie sprint staje się medialny, jest popularyzowany w mediach tam padają wyniki. Rośnie bowiem chęć i wiara we własne możliwości. Sezon 2025 trwa i możliwe, że rekord zostanie jeszcze mocniej wyśrubowany.

A teraz spójrzmy na ranking światowy. Na którym miejscu jest Polska jeśli chodzi o wymienioną statystykę?

RANKING wyświetli się po kliknięciu na te pole (dot. wszystkich krajów powyżej 100 sprinterów)
1. Stany Zjednoczone1884
2. Japonia820
3. Chiny509
4. Wielka Brytania326
5. Francja301
6. Niemcy256
7. Włochy244
8. Jamajka235
9. RPA215
10. Hiszpania188
11. Australia185
12. Kanada179
13.Brazylia136
14. Nigeria128
15. Polska120
16. Indie109

Na miejscu 17 znalazłaby się Korea Południowa z liczbą 91 sprinterów. Polska najniżej była 21 w takim rankingu. Najwięcej klikalności w polskich serwisach sportowych mają rankingi pokazujące miejsce polskiej ligi piłkarskiej na tle Europy (obecnie to 14 miejsce). Polski sprint w Europie zajmuje 6 miejsce. Jak bardzo chcielibyśmy, żeby to po tę statystykę sięgały media. A teraz trochę wniosków. Powyższy ranking powstał na bazie wyników spływających do bazy World Athletics. Nie była ona pełna dlatego sięgaliśmy także do źródeł federacji krajowych (jak to miało miejsce na przykładzie Wlk. Brytanii i Włoch). Gdyby przyjąć współczynnik ilości zawodników „sub 11” w stosunku do liczby mieszkańców to absolutnym liderem byłaby Jamajka ze współczynnikiem 81.0. Dla porównania polski współczynnik to 2.9. Fenomen Jamajki (z trzema tylko stadionami na całą wyspę) już wyjaśnialiśmy chociażby w tym filmie. Fenomen Japonii wymaga osobnego wyjaśnienia bowiem tam wyraźnie króluje męski sprint. Dla porównania najszybsza obecnia Japonka szczyci się wynikiem 11.35 (+0.5 m/s), a poniżej 12 sekund biega 70 sprinterek. Z Japonią jest też drugi problem. Nikt spośród zawodników topu nie może przebić się do wyników międzynarodowych. W tym sezonie trzech Japończyków biega poniżej 10.10 sek. ale trudno jest im przebić się do topu, który wygrywa międzynarodowe zawody typu Diamond League lub mistrzostwa świata. Abdul Sani Brown, którego ojciec pochodzi z Ghany był mistrzem świata U-18 w 2015 roku. W karierze seniorskiej dotarł do finału mistrzostw świata zajmując 6 miejsce w 2023 roku. Najbardziej rozpoznawalnym oprócz Saniego Browna (w tym sezonie mu nie idzie) jest Yoshihide Kiryu, który w 2013 roku pobił rekord świata U-20 z wynikiem 10.01. Od tamtego czasu niewiele go poprawił. Dopiero w 2017 roku złamał 10 sekund z czasem 9.98 (+1.8 m/s) i choć aż 9 lat biegał poniżej 10.10 to nigdy nie dotarł do choćby finału mistrzostw świata… Najwyżej w historii MŚ bądź igrzysk dotarł indywidualnie Takayoshi Yoshioka. Ale było to… w 1932 roku (6 miejsce w finale 100m). Od tamtego czasu żaden japoński sprinter nie awansował do finału igrzysk. W niedzielę lotem błyskawicy światowe media obiegła informacja o rekordzie świata U-18 innego Japończyka, który w wieku 16 lat pokonał 100m w czasie 10.00 (+1.7 m/s)… Ma 165 cm wzrostu i właśnie czynnik wzrostu jest wymieniany jako główny winowajca tego, że żaden japoński sprinter nie może rywalizować z czołówką. Oprócz genetyki winowajcą może być kultura, która nie pozwala na doping. Słyszeliście o tym, żeby jakiś Japończyk wpadł na dopingu? Dużo słyszy się o Jamajczykach, czy Amerykaninach ale nie znaleźliśmy informacji o Japończyku… Oczywiście liczba kontroli jest uzależniona od ilości czasu spędzonego w czołówce „sub 10”, ale może być to argument. Kolejnym jest trening. Jamajka do grudnia lub nawet do lutego w większości czasu trenuje na trawie. Japonia podobnie jak Polska ma tysiące obiektów syntetycznych. W takich warunkach trzeba zmienić metodykę treningu, a jaka jest dominująca w Japonii? To też należałoby zbadać. Prawdą jest, że trenujący poza granicami Sani Brown korzysta z metody „Hi-Lo”(po ciężkim dniu, jest lekki dzień pracy) popularnej między innymi na Jamajce (ale już np. nie w Polsce). Bingtian Su (172 cm wzrostu) był najniższym sprinterem poniżej 10 sekund, który rekord Azji doprowadził do granicy 9.83 sek. Ale Chińczycy są wyżsi od Japończyków i tak. Z badań populacyjnych wynika, że średni wzrost mężczyzny w Chinach to 175 cm wobec 171 cm w Japonii (w Polsce 180cm, na Jamajce 177). Dużo do myślenia daje jednak fakt, że metodyka treningu Su jest stricte amerykańska (Chińczyka prowadził Rundy Huntington podobnie jak Saniego Browna prowadzi Rana Reider) i być może różnica w treningu sprawiła, że Su był najszybszym Azjatą (choć indywidualnie bez medalu).

Przejdźmy do polskiej racji stanu teraz. Najwyżej w historii był Wiesław Maniak, który zajął 4 miejsce w finale igrzysk olimpijskich na 100 metrów. To był 1964 rok. W 1984 roku Polak ustanowił rekord Europy 10.00 (+2.0 m/s), Woronin bo o nim mowa dotarł też do finału igrzysk (7 miejsce, wyeliminował słynnego Dona Quarriego z Jamajki). Zenon Nowosz w finale IO także był 7. Polski 17-latek przebiegł 100 metrów w czasie 10.16(+2.4 m/s)->Marek Zkrzewski w 2023 roku. Mamy więc tradycję która podpowiada, że Polak potrafi. Mimo to w przeciwieństwie do Japonii mało kto biega poniżej 10.3 sekundy… Co może być przyczyną? 30-letni już Dominik Kopeć aż 8 razy (najwyżej z Polaków) biegał poniżej 10.2 sekundy. Wszystkie te wyniki padły jednak za granicą! Podobnie też było z wynikiem 10.10 Oliwera Wdowika. Polska to zdecydowanie chłodniejszy kraj niż Japonia, a co dopiero Jamajka. Polska ma średnią temperaturę roczną na poziomie 7-9 stopni wobec 15-16 stopni w Japonii. Statystyczna szansa, że polski sprinter załapie się na temperaturę +20 stopni i wiatr w plecy wynosi 30%… Sezon w Polsce rozpoczyna się w burzowym i chłodnym maju, kończy się w czerwcu dla większości. Lipiec czy sierpień to już mistrzostwa kraju dla elity. A i ona musi liczyć na sprzyjający wiatr w plecy (nie ma u nas tradycji odwracania kierunku biegu). Metodyka treningu niestety też jest stara. Statystyczny polski sprinter pracuje ciężej niż Dominik Kopeć, który najdłuższy odcinek jaki biega to 150m. Szczegóły w wywiadzie.

Niektóre wnioski możemy wysuwać tylko na podstawie wywiadów ale całe szczęście przeprowadziliśmy ich dużo. Analizy odnoszące się do objętości są już autorstwa Pierre Jeana Vazela. Wynika z nich choćby to, że najszybsi sprinterzy świata nawet jeśli mają szeroki dostęp do obiektów syntetycznych to dużą część pracy i tak wykonują na trawie. Wszędzie poniżej 10 sekund dba się też o regenerację np. siłę robi się po szybkości, a po poniedziałkowej jednostce mocy planuje się luźną jednostkę regeneracyjną we wtorek itd. A gdyby jeszcze zacząć temat nauczania mechaniki sprintu na kursach krajowych itd. to mielibyśmy kolejne -0.1 sek. do wyniku… W Polsce zmienia się jednak świadomość. Nie jest przypadkiem, że Kopeć i Wdowik biegają mało objętości. Pogoda w Polsce się nie zmieni, choć można planować obozy za granicą. Można w końcu odwrócić proporcję przekazywania środków finansowych z juniorów na seniorów. Te zmiany będą zachodzić. Ważne póki co, żeby wyniki osiągane przez najlepszych polskich sprinterów docierały do możliwie jak największego grona odbiorców. Nie może być w Polsce białych ponad 1-milionowych plam województw gdzie nie ma ani jednego sprintera poniżej 11 sekund, a mało jest też takich, którzy biegają poniżej… 12 sekund! W Polsce zawodnicy powyżej 20 roku życia stanowią 10.1% wszystkich 100-metrowców w kraju! Mało który junior decyduje się zostać w lekkoatletyce po wejściu w wiek seniora.

Mimo wszystko cieszymy się, że Polska jest w gronie krajów z potencjałem. Teoretycznie w opublikowanym rankingu może nas wyprzedzić Korea, której statystyki są niedoszacowane, ale braki w World Athletics dotyczą najwięcej 46 zawodników(te które możemy porównaliśmy z krajowymi federacjami). Oznacza to więc, że z dużym prawdopodobieństwem już teraz wyprzedzają nas Indie, a zagrozić może nam Korea. Pozostałe kraje jak np. Holandia są daleko. I jeszcze jedno. Interesująca może być też statystyka dotycząca wyników uzyskiwanych za granicą. W przypadku Polski tylko trzech sprinterów poniżej 11 sekund uzyskało „season best” za granicą, a w przypadku Wielkiej Brytanii to już 60 sprinterów. W przypadku Holandii 19 itd. Nie jest też tajemnicą, że Niemcy mają swoje ulubione miasta do których jeżdżą po wyniki. Na szczęście mają je u siebie. A czy Polska ma takie stadiony?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *