Francis Obikwelu: Bolt to Bolt. Wygra !

6 października, 2020 Wyłącz przez Sprinterzy.com

Francis Obikwelu to sprinter nigeryjskiego pochodzenia, który jednak zdecydował się reprezentować barwy Portugalii. W swoim życiu osiągnął naprawdę wiele. Do niego należy rekord Europy w biegu na 100 metrów – 9.86. Zdobywał medale na wszystkich imprezach mistrzowskich od Mistrzostw Europy, aż po Igrzyska Olimpijskie. Na 200 metrów również legitymuje się rewelacyjnym czasem – 19.84. Francisa spotkaliśmy na krakowskim rynku i jak to sprinterzy, pogadaliśmy „trochę ” o sporcie.

Francis, w tym sezonie nie pokazałeś się na bieżni lekkoatletycznej. Co jest tego powodem ? Planujesz zakończyć karierę sportową?

Niestety dopadły mnie kontuzje, które uniemożliwiły mi starty w tym sezonie. Co prawda mam już 34 lata, ale myślę nad przygotowaniem sie do przyszłego sezonu. Sport to dla mnie zabawa. Daleko mi do wielkiej formy, ale ciągle prezentuje dość wysoki poziom, tak więc czemu dalej się w to nie „bawić „.

W tym roku bardzo ciekawie zapowiada się bieg na 100 metrów podczas igrzysk w Londynie. Jeśli miałbyś typować, kto zdobędzie złoty medal?

Media ciągle dywagują nad tym, kto wygra, czy Bolt, czy Blake. Spotykam się nawet coraz częściej z opiniami, że to właśnie młodziutki Yohan Blake wygra. Wiadomo w tym sezonie cały świat jest piekielnie mocny. Ja natomiast mam swoją własną teorię na ten temat. Usain Bolt przez większość tego sezonu nie mógł się skupić głównie nad trenowaniem. Ciągłe wyjazdy, reklamy, jednym słowem komercja zajmowała mu bardzo dużo czasu. Myślę, że ten cały szum wokół jego osoby przeszkodził mu w startach podczas tego sezonu. Jednak nie traktuje nic bardziej poważnie niż igrzyska, stąd moim zdaniem będzie tam w wyśmienitej formie. Jeśli tylko dobrze wyjdzie z bloku to nikt nie ma z nim szans. Bolt to Bolt, wygra.

A jak oceniasz szanse Tysona Gaya? To jego prawdopodobnie ostatnie Igrzyska Olimpijskie. Zdobędzie medal?

Tyson ma ogromny bagaż doświadczeń. Niestety męczą go ciągłe kontuzje. Dlatego nie stawiałbym go w roli faworyta do zwycięstwa, ale o medal jak najbardziej może walczyć. Życzę mu jak najlepiej.

Powiedz nam, jaki jest według Ciebie przepis na sukces w biegach sprinterskich?

Powiem krótko. Najważniejsze, żeby odnaleźć tą tajemniczą granicę. Tak naprawdę nie sztuką jest trenować bardzo mocno, to w cale nie musi przynieść efektów. Trening zawsze musi być optymalny. Problem w tym, że każdy z nas ma inną tą „granicę „. Dlatego wszyscy zawodnicy muszą myśleć na treningach, czuć własne ciało.

Rozmawiał Dawid Choczyński