Słyszeliście może, że “celem dla elitarnych sprinterów jest nie robić nic, chyba, że zrobienie czegoś wydaje się konieczne” autorstwa Iana Warnera, olimpijczyka i autora wielu artykułów streszczających rozmowy z najlepszymi? O co chodzi z regeneracją w sprincie? Czy temat jest łatwy i ogranicza się wyłącznie do dbania o sen, suplementy, zimne kąpiele itd.? Wiele osób stwierdzi, że tak, ale jak te zmiany wymusić na zawodnikach, których nie jest się w stanie kontrolować przez 24h na dobę (choć są tacy trenerzy, którzy próbują i pilnują nawet czasu ich drzemek!)? Odpowiedź tkwi w programowaniu/planowaniu procesu treningowego. Co do reszty jak sen, zawodnik już sam musi zrozumieć jego rolę, choć przykład najlepszych, w tym Usaina Bolta może być zaprzeczeniem fundamentalnej roli snu. Trener na początkowym etapie kariery Bolta musiał mu pozwolić na jednodniową absencję na treningu, widział bowiem, że Jamajczyk nie dba o ten element. Ale właśnie… widział! 

“Byliśmy zdziwieni, że trener po rozgrzewce i kilku przebieżkach woła “dość, czas iść do domu” -tak relacjonuje sesje ze swoim trenerem jedna z zawodniczek Charliego Francisa. Trener często widzi więcej, niż sam zawodnik, który jest silnie nastawiony na pracę i wynik. Poniżej kilka cytatów odnoszących się do najlepszych trenerów świata na temat regeneracji w sprincie:

“Ważna jest periodyzacja w tym zakresie. Zwykle trenujemy 3:1 lub 2:1 w zależności od tego jak wymagający jest okres przygotowań. 3:1 lub 2:1 oznacza 2 lub 3 tygodnie o wysokiej intensywności i jeden o niskiej. Dni o niskiej intensywności muszą być dobrze zaprojektowane, żeby przygotować zawodników na następny etap. Niektórzy z moich zawodników byli przez ostatnie dwa sezony stale monitorowani za pomocą myithlete.com, służącego do monitorowania zmienności tempa bicia serca. To oczywiście ważne, ale nie jedyne w procesie kontroli. W tym momencie wymagania związane ze zwrotem informacji na temat regeneracji są bardzo duże. Ten rynek w pewnym sensie ekploduje i wydaje mi się, że w najbliższej przyszłości zobaczymy wiele nieinwazyjnych systemów określających gotowość zawodnika” (jeden z nich pokazała w ostatnim czasie czołówka tenisa z Igą Świątek na czele, a mowa o systemie monitorującym za pomocą elektrod zaangażowanie układu nerwowego) -Hakan Anderson, światowej klasy trener sprintu (Szwecja)

“Przede wszystkim należy pamiętać, że większość rozwoju ma miejsce podczas regeneracji. Jestem wielkim zwolennikiem planowania treningu i regeneracji. Powrót do pełnej sprawności zachodzi w odrębnych systemach (w układzie metabolicznym, hormonalnym i nerwowym). Równie ważna jest synteza białek i strona psychologiczna. Ujmując rzecz w skrócie staram się unikać powtarzania tych samych sesji treningowych. Lepiej też zacząć jest regenerację za wcześnie niż za późno, bowiem poziom wydajności zawsze spada przed poprawą. Przypominam też zawodnikom o ważnej roli snu, odżywiania i regeneracji mięśni (masaż, fizjo, kąpiel lodowa). Ogromna różnica między dobrym zawodnikiem, a zawodnikiem, który faktycznie osiąga sukces kryje się w tym, co robi poza treningiem” -Petteri Jouste

 

“Regeneracja ma fundamentalne znaczenie dla adaptacji wysiłkowych. Podczas treningu nic dużego się nie wydarzy w porównaniu z momentem, kiedy ciało przestaje pracować. Daję więc zawodnikom relatywnie długie przerwy między powtórzeniami, seriami i treningami. Nie jestem fanem wspomagających technik regeneracji. Uważam, że skracają one konieczne adaptacje. Rozumiem, że techniki są czasami konieczne w okresach zawodów, gdy chcemy przyspieszyć regenerację między biegami, ale należy pamiętać, że aktywna regeneracja może być sama w sobie stresem treningowym” -Pierre Jean Vazel

 

“Podejście do regeneracji zmieniło się ogromnie na przestrzeni lat. Po pierwsze ja zawsze pytam zawodników, jak się czują następnego dnia po treningu. Jest dużo prawdy w tym prostym pytaniu. Jestem starodawny w podejściu do regeneracji, obserwuję i jeśli podczas treningu 3x300m tempo zawodnika spada, dokonuję korekt np. w czasie przerw na następnym treningu” -Jimson Lee

 

W sprincie obserwuje się przede wszystkim dbanie o czas regeneracji między treningami np. Ronnie Baker, Alison dos Santos , czy Christine Mboma dostają w tygodniu dwa dni pod rząd całkowitej przerwy od treningu (bez aktywnej regeneracji). Kim Collins także dostawał takie dni, ale wszystkie pozostałe wypełniał aktywną regeneracją złożoną np. z ćwiczeń mobilizujących, rozciągających powięzie (to duża różnica w porównaniu z rozciąganiem mięśni!) lub małą zabawą biegową (np 2x100M). Zazwyczaj sprinter światowej klasy tylko przez 3 dni w tygodniu pracuje naprawdę ciężko na wynik. Reszta do detale, umiejętność programowania procesu tak, żeby dołożenie najmniejszego składnika miało sens dla całego procesu stawania się szybszym.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *