Fenomenalna! Rekord świata Sydney McLaughlin!
24-letnia Sydney w trzecim biegu podczas mistrzostw USA poprawiła własny rekord świata na dystansie 400 metrów przez płotki osiągając czas 50.65 sek. Taki wynik ociera się o ideał. Jest zdecydowanie lepszy od minimum olimpijskiego dla płaskiego dystansu 400 metrów! „Powinniśmy cenić fakt, że żyjemy w jednym z największych szczytów możliwości wszech czasów. I nawet nie wiem, czy jesteśmy na szczycie”-powiedział po tym biegu dziennikarz Citius Mag.
Żeby pokazać jakiego kalibru to bieg, trzeba przejść przez jego poszczególne etapy. Sydney pierwsze 100 metrów przez dwa płotki i po łuku pokonała w czasie 12.31 (płaski dystans najszybciej pobiegła w 11.59!), jej 200 metrów to czas 24.41, a 300 metrów to 37.53 sek. Jej szybkość na ostatniej setce względem pierwszej spadła o 0.82 sek.! Ta ostatnia jest lotna (osiągana już w biegu), a więc realnie Amerykanka miała siły na bieg w okolicach 14.0 sekund z bloków i to przez kolejne płotki! Sydney własny rekord świata sprzed dwóch lat (MŚ w Eugene) poprawiła o 0.03 sekundy i uczyniła to ponownie w Eugene (USA).
W osobnym artykule analizujemy jej trening i słowa: „Myślę, że jestem w stanie biegać płotki w 49 sekund” McLaughlin trenuje z Bobem Kersee, tym samym, który wykreował Florence Griffith Joyner.
Srebro podczas mistrzostw USA na płotkach wywalczyła Anna Cockrell: 52.64-rekord życiowy, a brąz Jasmine Jones: 52.77-także rekord życiowy. Amerykańskie finały mają 9 uczestniczek i rozgrywają się w trzech rundach. Tylko zawodniczki z podium mają prawo startu na igrzyskach. Nie obowiązuje „dzika karta” jeśli ktoś jest np. mistrzem olimpijskim. Trener Sydney, Kersee czuł gorycz kilka dni temu po porażce Athing Mu, jego kolejnej wielkiej zawodniczki, która będąc murowaną faworytką do zwycięstwa upadła w finale i przegrała bilet do Paryża. To też rzuca światło na pracę trenera, bo ostatecznie to sport indywidualny. Mu chce być na igrzyskach, wie, że na to zasługuje, ale na kolejne musi poczekać 4 lata…