Spieszmy się kochać koty, tak szybko odchodzą… [wywiad]

Spieszmy się kochać koty, tak szybko odchodzą… [wywiad]

3 kwietnia, 2021 Wyłączone przez Sprinterzy.com

 806 Całkowita liczba odwiedzin,  2 Odwiedziny dziś

Przeprowadziłem krótką rozmowę z paroma osobnikami, które zgodziły się ujawnić swoją metodę na szybkość. W wielu kwestiach koty są dla nas wzorem, dlatego specjalnie dla portalu Sprinterzy.com eksperckie porady od lwa, pumy, jaguara, geparda, serwala oraz… kota cętkowanego, który przybył na tę rozmowę aż z wilgotnych rejonów Indii. Witajcie, drogie…

 

GEPARD: Wymieniłeś mnie dopiero czwartego w kolejności, a jestem najszybszy z nas wszystkich! Jesteś chyba tym typem człowieka, który najpierw daje mleko, a potem płatki. Eh, co ja tu robię, na najsłodszą sawannę?!

 

Wojtek Koczkodaj: Jak szybko biegasz?

 

GEPARD: Rozpędzam się do 110 km/h. Na lądzie nie ma szybszych ode mnie! Pewnie chcesz wiedzieć jak do tego doszedłem, prawda? Podobno w Polsce nie jest popularne dzielenie się filozofią treningu i planami, ale specjalnie dla ciebie nadstawię cętkę. Nie przekraczam 300-metrowych odcinków. Oszczędzam energię, dlatego gdy zachodzi potrzeba to grzeję na maksa! Wy, LUDZIE, podobno używacie dziwacznych butów z kolcami. My mamy wrodzone kolce, a moje nigdy się nawet nie chowają.

196 cm skoku dosiężnego kota budzi podziw

KOT CĘTKOWANY: Moje też, więc niech pan “od kogo to ja nie jestem lepszy” gepard się tak nie obnosi! Poza tym to… tylko 50% łowów geparda jest udanych, więc nawet on nie jest niepokonany. 

(Tutaj nastąpiła drobna przerwa techniczna, ponieważ doszło do przepychanek i kilku prób drapnięć ze strony kota cętkowanego i geparda. Sytuację uspokoił dopiero lew czyli król dżungli.)

WK: Dziękuję za pomoc, lwie! Masz bardzo donośny ryk!

LEW: Podobno słychać go w promieniu 9 km. Widziałem ludzkich sprinterów, którzy przed biegiem robią dokładnie to samo. Czy wy także ostrzegacie rywali, żeby nie wchodzili na wasze terytorium?

WK: Uważam, że częściowo tak, ale pomaga to również w pobudzeniu się przed mocnym sprintem. Rozgrzewka jest w naszym gatunku zdecydowanie ważniejsza.

GEPARD: Musicie się rozgrzewać? Ha, frajerzy! Gdyby nie broń palna to bylibyście skazani na naszą łaskę!

WK: Racja, to nasza słaba strona. Przejdźmy może jednak do dalszych wskazówek i punktów wspólnych. Drogi jaguarze, czy mógłbyś

JAGUAR: Owszem. Słuchaj, bracie… Jestem zawsze w pobliżu wody i wam także polecam dbać o nawodnienie. To kluczowa sprawa! Nie pijcie czystej wody, ponieważ tylko wypłukacie się z cennych minerałów. Wzbogacajcie ją choćby szczyptą soli lub sokiem z cytryny, aby zwiększyć wchłanialność. Podobne spojrzenie do nas powinniście obrać także w przypadku odpowiedniego nastawienia do rywalizacji oraz wyników.

 

WK: Mianowicie?

 

JAGUAR: Jestem znany ze spokoju i cierpliwości (pomijając samą SZYBKOŚĆ). W tym zawodzie to mus! Szybkość rośnie jak drzewo, a rozwój wymaga czasu. Spójrzmy na geparda. Jest najszybszy z nas, ale tylko 50% polowań kończy sukcesem. Gdyby nie był cierpliwy i konsekwentny to szybko by zdechł!

(W tym momencie wtrącił się serwal)

SERWAL: Trafiłeś w 10! Ludzie myślą, że zawsze będą wygrywać, a kiedy im nie wychodzi to płaczą. Osobiście skaczę na odległość 4 m, natomiast w górę 1 m, a do takich wyników doszedłem ciężką i mądrą pracą, bez użalania się nad sobą i bez wielkich pretensji. W ogóle to gepard dobrze gada! Polać mu! Podoba mi się to jakościowe podejście do treningu z maksymalnie 300-metrowymi odcinkami. Zauważyłem, że u ludzi też się to sprawdza i minimalizuje ryzyko kontuzji. 

 

WK: Ryzyko kontuzji zmniejsza odpowiedni plan oraz przemyślana regeneracja. Krążą plotki, że przeznaczasz na odpoczynek i trawienie 18-20h, drogi lwie. Czy to prawda?

 

LEW: A jakże, bezsensowny i ślepy pracoholizm to trucizna dla szybkości.

KOT CĘTKOWANY: To pewnie dlatego lwice polują za nich, a oni tylko przychodzą z pyskami na gotowe!

JAGUAR: Chciałbym wtrącić drobny apel w tym miejscu. Obecnie o sielankową regenerację coraz trudniej. Sprinterzy nie mają łatwo. Polujecie na nasze futra i wycinacie olbrzymie połacie lasów, przez co zbliżamy się do wyginięcia. Ludzie, ogarnijcie się, bo nawet jeśli przetrwamy to nie chcemy biegać tempa ekstensywnego po paskudnych karczowiskach.

Powyżej samica geparda z rekordem na 100M: 5.95 sek.! 

WK: A biegacie tempo ekstensywne? Czy ja o czymś nie wiem?

 

JAGUAR: A no tak… Nie biegamy! Zagalopowałem się w tej złości. To niesprawiedliwe, a wręcz karygodne jak świat traktuje szybkich biegaczy. Nam grozi wieczne zniknięcie z planety, a ludzie nie są wcale lepsi. Długodystansowców widuje się całymi stadami, a sprinterzy jakby pochowali się w jaskiniach. Zróbcie coś z tym!

WK: Mam nadzieję, że czytelnicy wezmą sobie te słowa do serca i rozważą nawrócenie na sprint, szanowny jaguarze. Tymczasem poprosiłbym pumę o wyjście z cienia i parę uwag ze swojej strony. Przedstawisz nam się?

PUMA: No hejka! Uważam, że nie mam się czego wstydzić. Moja prędkość maksymalna to 80 km/h, potrafię skoczyć na wysokość 7m bez wybijania się i jestem inspiracją dla marki butów. Brzmi ubogo w porównaniu z marketingową renomą jaguara, który stał się natchnieniem dla luksusowych aut, gitary, a także angielsko-francuskiego myśliwca.

 

WK: Niesamowita skoczność! Czy jest to rekord wśród zwierząt lądowych?

 

PUMA: Tak, to jest rekord. Gepard biega 30km/h szybciej, ale to ja dysponuję większą mocą skocznościową. To powinna być dla was mądra lekcja, ludziska! Co z tego, że deklasuję geparda swoimi skokami, jeśli mam gorsze wyniki biegowe?

GEPARD: Puma zmierza do tego, że sprint jest na pierwszym miejscu. Pakowanie na siłowni i podskoki to drugorzędna zajawka, jasne?

JAGUAR: Dokładnie! Żeby biegać szybko, trzeba biegać szybko! I pamiętajcie o odpoczynku, żeby móc potem wykorzystać 100% swojego potencjału. Ja wspinam się na drzewo tylko po to, aby odpocząć na gałęzi…

WK: Rozumiem! Dziękuję wam za te rady, to niebanalna skarbnica wiedzy i międzygatunkowa wymiana dziedzictwa sportowego. Podsumowując… BĄDŹ JAK KOTY…

 

(Ups… wszystkie właśnie uciekły, bo w oddali mignęła zwierzyna)

 

Tutaj skończymy wywiad. Dedykuję go Sebastianowi Bednarczykowi – wielkiemu fanowi kotów, który w wielu kwestiach uznaje je za sprinterski wzór. 🙂

Poniżej mała galeria z naszymi bohaterami 🙂