Polskie 400-metrówki to ścisła światowa czołówka. Fenomen vs historia

5 października, 2020 Wyłącz przez Sprinterzy.com

Polskie 400-metrówki, co wiemy już od kilku lat należą do ścisłej światowej czołówki w biegu na dystansie jednego okrążenia. Jest to dystans, który w przeciwieństwie do 100 metrów, można rozegrać taktycznie, ale w którym wciąż ogromną rolę odgrywa rezerwa szybkości. Polki w tym roku mają w sztafecie 4×400 M drugi wynik na listach światowych. Poniżej sporządziliśmy jednak dodatkowy ranking, według najlepszych indywidualnych średnich z tego roku. Pokazuje on faktyczną siłę naszych 400 metrów. 

  1. 1. USA: 50.40
  2. 2. Jamajka: 50.53
  3. 3. Polska: 51.35
  4. 4. Wlk. Brytania: 51.48
  5. 5. Kanada: 51.53
  6. 6. Rosja: 51.81
  7. 7. Nigeria: 52.05
  8. 8. Francja: 52.10
  9. 9. Bahamy: 52.11
  10. 10. Holandia: 52.33
  11. 11. Włochy: 52.39
  12. 12. Ukraina: 52.40
  13. 13. Indie: 52.45
  14. 14. Niemcy: 52.53
  15. 15. Australia: 52.54

  Co stanowi o sile 400 metrów? Jest to na pewno konkurencyjność. W Polsce aż 28 sprinterek biega w czasie poniżej 55 sekund. Wcale jednak nie bylibyśmy w czołówce, jeśli chodzi o tą statystykę, bo więcej sprinterek na wysokim poziomie mają Brytyjki (36), czy nawet nie dopuszczane do startu Rosjanki (33). Musi być więc też gdzieś i jakość. Czy kryje się ona w programie treningowym? Na pewno tak. Dlaczego jednak to, co działa w kobiecych 400 metrach, nie znajduje odzwierciedlenia u mężczyzn? Jest to dużą zagadką, szczególnie, że polscy 400-metrowcy nawet, jeśli nie łapią się w statystyce najlepszych, to od czasu, do czasu potrafią niesamowicie zaskoczyć. Tak, jakby coś blokowało ich potencjał. Nadmieńmy, że rekord Polski w sztafecie 4x400M to 2:58.00 i jest to piąty rezultat w historii lekkoatletyki. W halowej sztafecie mamy pierwszy wynik w historii (3:01.77), a w tym roku nie możemy się zbliżyć nawet do wyniku halowego. Dość dziwna sytuacja, ale na świecie Polski z uwagi na bogatą sportową historię nikt z pewnością nie lekceważy. Szkoda jednak, że naszej sztafecie wciąż sporo brakuje, żeby awansować do mistrzostw świata. Cechy wolicjonalne, które wg. trenera Lisowskiego były naszą siłą, od czasu do czasu, jakby zanikały. Tu, gdzie kobiety ze średnią plasują się na 3 miejscu, mężczyzni są na miejscu 15… O ile mężczyzni dominują w światowych, historycznych statystykach, to Polki uwaga… zajmują 21 miejsce! I wciąż nie wymazały ze statystyk rekordu Polski 3:24.49 z 2005 roku. Ale uspokajamy. Jeszcze nigdy w historii nie było tak dobrze i z nieoficjalnych wyliczeń wynika, że w Doha \Aniołki Matusińskiego\” poprawią rekord Polski na co najmniej 3:24.26. Zdecydowany awans w tabelach historycznych dałby jednak wynik 3:22.50. Hmm… Sztafety 4×400 metrów prawdopodobnie z uwagi na duży czynnik taktyczny, jak i środowiskowy pozostają dużą zagadką. To co jednak, nie ulega wątpliwości, to fakt, że to Polki mają jedne z najlepszych indywidualności na świecie, a na mistrzostwach świata powalczymy z pewnością o medal. I to od kilku lat jesteśmy właśnie na fali wznoszącej, jeśli chodzi o wyniki indywidualne, także, kto wie, co pokaże historia. Dajmy się zaskoczyć 😉