Odpowiedzi CKS PZLA i firmy Domtel na pojawiające się wątpliwości dotyczące falstartów

5 października, 2020 Wyłącz przez Sprinterzy.com

Publikujemy oświadczenie Centralnej Komisji Sędziowskiej CKS PZLA. Wspomnianej Komisji wysłaliśmy pytania, które dotyczą pojawiających się wątpliwości na temat decyzji sędziowskich, jak i kontrowersji związanych z działaniem aparatury. Na samym dole publikujemy także odpowiedz od firmy Domtel zajmującej się rejestracją pomiarów. Art. 162.7 (IAAF Competition Rules 2018-2019) Zawodnik po przyjęciu pełnej i ostatecznej pozycji startowej, nie może wykonywać ruchu prowadzącego do startu, aż do momentu otrzymania sygnału z urządzenia startowego. Jeżeli w ocenie startera zawodnik uczynił to wcześniej, to powinno być to traktowane jako falstart. Uwaga 1: Jakikolwiek ruch zawodnika, który nie prowadzi do utraty kontaktu stóp z płytkami bloku startowego bądź nie prowadzi do utraty kontaktu dłoni (jednej lub obu) z podłożem nie może być rozpatrywany jako ruch prowadzący do startu. Okoliczności te mogą być przedmiotem zastosowania rozwiązań dyscyplinarnych w trakcie zawodów (żółta, czerwona kartka za niesportowe zachowanie). W przypadku, jeśli arbiter startu/starter zdecyduje, że zawodnik zainicjuje ruch, który nie zostanie zatrzymany i był kontynuowany, prowadząc do startu zawodnika to jest to traktowane jako falstart. Należy dodatkowo zauważyć, że starter słysząc dźwięk w słuchawkach zobowiązany jest do przerwania procedury startu lub przerwania biegu. Decyzja o ewentualnych sankcjach dyscyplinarnych bądź dyskwalifikacji za falstart zostaje podjęta po analizie wszystkich dostępnych dowodów (wykresy indywidualne, wykresy zbiorcze, zapis video, zapis dźwięku). Centralne Kolegium Sędziów PZLA od wielu lat przykłada szczególną wagę do procesu szkolenia sędziów, którzy na zawodach pracują jako starterzy. Od 2014 roku nasi starterzy uczestniczyli w dwóch międzynarodowych szkoleniach (Lublana i Tallinn), które były organizowanych przez European Athletics. Dodatkowo w 2018 roku, dzięki środkom finansowym pozyskanym z grantu międzynarodowego, zorganizowano warsztaty dla polskich starterów pod okiem czołowego startera międzynarodowego, członka panelu starterów IAAF, Pana Alana Bella (GBR).

Pyt. 1. Na podstawie jakiego przepisu, starterzy zadecydowali podczas Orlen Cup o nieodstrzeliwaniu falstartu w zakresie 0.080-0.099? Dlaczego bieg był puszczony pomimo falstartu (potem nawet zawodnicy zeznali, że czuli falstart). Na każdych zawodach starterzy mają obowiązek wstrzymać bieg, jeśli ich obserwacja wzrokowa lub sygnał z SIS wskazują, iż start nie był prawidłowy. Mogą zdarzyć się sytuacje, że obserwacja wzrokowa lub nagranie wideo potwierdzają falstart mimo iż SIS takiego ruchu nie zarejestrował. Mogą również zdarzyć się sytuacje odwrotne, że SIS zarejestrował reakcję, która nie była rozpoczęciem biegu a mimo to wskazał ją jako falstart. Warte podkreślenia jest, że do roku 2010 obowiązywał przepis, który nakazywał uznawać wszelkie wskazania SIS jako ostateczne i niepodlegające interpretacji. Na podstawie obecnie obowiązujących zapisów, ostateczna decyzja należy do arbitra startu (startera), który w oparciu o przepisy oraz dostępne mu materiały dowodowe podejmuje końcową interpretację i decyzję. W tym zakresie obowiązują przepisy IAAF 2018-2019, art. 162. Dodatkowo należy zaznaczyć, że podczas mityngu OrlenCup w Łodzi aparatura decyzją arbitra została wyłączona (na podstawie art. 125.3), ze względu na wątpliwości, które pojawiły się już w trakcie zawodów.

Art. 125.3: Odpowiedni sędzia główny ma jurysdykcję do decydowania o wszelkich sprawach związanych ze startami, jeśli nie zgadza się z decyzjami podjętymi przez zespół startowy, za wyjątkiem przypadków, kiedy falstart wskazuje SIS (System Informacji Startowej), chyba, że z dowolnego powodu sędzia główny stwierdza, że podane przez SIS informacje są niedokładne.

Pyt. 2. Z czego Państwa zdaniem wynika tak ogromna ilość falstartów w Polsce? Jesteśmy środkowo-europejskim i zachodnim liderem jeśli chodzi o liczbę dyskwalifikacji, jeśli chodzi o same tylko Halowe Mistrzostwa Seniorów (6 dyskwalifikacji i to pomimo, że w naszym kraju jest mniej osobostartów). Nie porównywaliśmy imprez juniorskich ale podejrzewamy, że także tutaj przodujemy w Europie i wkrótce przygotujemy taką statystykę. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że falstarty niestety się zdarzają. Starterzy są świadomi i mają ogromny szacunek do wysiłku i czasu, który każdy z zawodników wkłada w przygotowanie do zawodów i rozwój sportowej kariery. Jednocześnie starterzy muszą dbać o zapewnienie, iż żaden zawodnik nie odnosi nieuprawnionej korzyści ani niezawinionej straty. Dyskwalifikacja za falstart jest bardzo dotkliwą konsekwencją dla zawodnika i jednocześnie bardzo bolesną decyzją dla startera. Niestety jest to przepis obowiązujący w podobnej formie w wielu innych dyscyplinach sportu (np. pływanie, kolarstwo) i stanowi fundament obiektywnego traktowania wszystkich zawodników. W przypadku zawodów halowych, jako sędziowie, również zdajemy sobie sprawę i ubolewamy nad faktem, iż liczba falstartów podczas tych zawodów jest znacząco większa w porównaniu do zawodów w sezonie letnim. Naszym zdaniem może to mieć związek zarówno z ubogą infrastrukturą pozwalającą na trenowanie startów niskich w sezonie zimowym i opanowanie nawyków niezbędnych do stabilnego startu (hale lekkoatletyczne), jak również z faktem iż starty halowe następują po dość długim okresie jesienno-zimowym kiedy to zawodnicy nie mają możliwości startu w zawodach. W przypadku falstartów w kategorii juniorów i juniorów młodszych trzeba zauważyć, że niektórzy ze startujących podczas zawodów mieli 15 lat i 2-3 miesiące i po raz pierwszy startowali z SIS. Niemały wpływ miało również nieumiejętne przygotowanie bloków startowych, a szczególnie na bieżni okrężnej.

Pyt. 3. Z czego wynika tak odczuwalny wzrost falstartów w latach 2018-2019? Co się zmieniło, że nagle tak dużo zawodników popełnia błędy w stosunku do lat poprzednich np 2010-2016? Tych czynników zapewne jest kilka. Z pewnością wpływ na większą liczbę dyskwalifikacji miały zmiany przepisów wprowadzane w ostatnich latach. Obecnie każdy popełniony falstart oznacza dyskwalifikację (z wyjątkiem tzw. prowokacji oraz zawodów wielobojowych). Dodatkowym czynnikiem jest postęp technologiczny – możliwość rejestrowania wideo z dokładnością do kilku tysięcy klatek na sekundę, podłączenie bloków startowych do komputera analizującego rozpoczęcie biegu co również pozwala „wyłapywać” falstarty nie zawsze widoczne gołym okiem. Być może jest to również efekt zbyt słabej komunikacji i dzielenia się wiedzą pomiędzy sędziami, zawodnikami i trenerami w efekcie czego utrwalane są niewłaściwe nawyki i błędy zawodników prowadzące do falstartów. Dlatego też w najbliższym czasie planujemy podjąć szereg działań poprawiających komunikację i zwiększających współpracę pomiędzy ww. środowiskami, licząc na widoczne zmniejszenie się liczby falstartów w kolejnych zawodach.

Pyt. 4. Czy Waszym zdaniem system SIS nie jest wadliwy? Czy na podstawie rozkładu Gaussa można sądzić, że coś powoduje, że reakcje zawodników są szybsze? Naszym zdaniem system SIS działa prawidłowo. Dodatkowo, w trakcie 63. PZLA HMP w Toruniu (16-17.02.2019 r.) zostały przeprowadzone testy systemu SIS, przy użyciu specjalnego urządzenia firmy Sport SCI Measurement, które było wzmagane impulsem z pistoletu startowego. Oprócz tego zastosowano podłączenie dodatkowych kamer zsynchronizowanych z aparaturą falstartową, rejestrującą zarówno zachowanie startujących jak również czas z dokładnością do milisekund. To co najistotniejsze, to nie wykazano żadnych nieprawidłowości funkcjonowania systemu. Pragniemy podkreślić, że pod względem testowania aparatury, jak również zaawansowanego procesu analizy przyczyny przerwania procedury startowej, jesteśmy wyjątkiem na skalę europejską. Na podstawie przeprowadzonej analizy podczas HMP 2019 stwierdzić należy, że aparatura Lynx, stosowana w Polsce posiada aktualne oprogramowanie i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w związku z jej funkcjonowaniem (co do aparatury w innych krajach takiej gwarancji dać nie możemy, ponieważ zależy to od: umieszczenia głośników, stosowania głośników na blokach, metodyki pomiaru-czyli firmy udostępniającej aparaturę, prawidłowego ustawienia bloków startowych przez zawodników oraz aktualności oprogramowania). Należy również podkreślić, że nie ma dwóch, dokładnie takich samych sytuacji związanych z przerwaniem procedury startu. Efekt i czas reakcji mogą wyglądać podobnie, ale zachowanie zawodników jest zupełnie inne. Dopiero analiza wykresów wszystkich startujących oraz analiza video (slow-motion) pozwala wychwycić, co faktycznie działo się w chwili startu. Dlatego niekiedy mamy decyzję, że starterzy nie zgodzili się ze wskazaniem aparatury i pokazują kartkę zieloną, bądź uznają, że któryś zawodnik w trakcie startu wykonywał ruchy (nie skutkujące oderwaniem stóp bądź dłoni) i pokazują kartkę żółtą zawodnikowi/zawodnikom, którzy nie zachowali pozycji startowej.

Pyt. 5. Dlaczego podczas zeszłorocznych halowych mistrzostw Polski Juniorów miało miejsce prawie 30 falstartów? Skąd tak wiele reakcji na poziomie 0.080-125? (dotychczas tego nie obserwowaliśmy). Podczas tegorocznych HMPJ także miało miesce prawie 20 falstartów, a na HMPS falstarty były blisko granicy 0.100, a więc podobnie jak na juniorach. W większości przypadków falstarty na zawodach juniorów były widoczne gołym okiem i na nagraniach „slow motion”. Nieprawidłowe starty w sezonie halowym są najprawdopodobniej konsekwencją czynników przedstawionych w odpowiedzi na pytania nr 2 i nr 3.

Pyt. 6. Wobec powyższego jakie kroki i kto musi być ich inicjatorem, żeby zatrzymać falę falstartów? Może szkolenia dla zawodników? Inicjatorem może być każdy, do tej pory chyba niestety nikt tej inicjatywy nie podjął. Tak jak już wspomniano, przygotowujemy ofertę szkoleń i prezentacji, którą chcemy skierować do środowiska zawodników i trenerów i zainteresować ich współpracą, dyskusją a także analizą zarówno obecnego stanu rzeczy oraz jak i pomysłów i planów zmian potrzebnych do odczuwalnego zmniejszenia liczby falstartów.  Dziękujemy za zadane pytania i liczymy, że udzielone odpowiedzi wyjaśniają wątpliwości. Zawodników i trenerów zachęcamy do brania udziału w szkoleniach poświęconych zagadnieniom falstartów, które jako CKS PZLA będziemy organizować. Poniżej treść oświadczenia Domtel Timing Polska: 

Domtel Sport jako firma zewnętrzna nie decyduje o dyskwalifikacjach ani nie wpływa w żaden sposób na decyzje sędziów. Sprzęt który dostarczamy spełnia międzynarodowe normy i posiada najnowsze dostępne oprogramowanie producenta. Gdyby przyjrzeć się falstartom i rzekomej wadliwości maszyny o której piszecie, najwięcej wykluczeń z paragrafu 162.7 występuje u najmniej doświadczonych zawodników w kategoriach juniorskich. Nie było żadnego przypadku falstartu na zakończonym Copernicus Cup w Toruniu, gdzie startowała światowa elita zawodników – ogromne znaczenie ma zatem właściwe ułożenie stopy w bloku, właściwe przymocowanie bloku na podłożu oraz sama pozycja startowa. Pisząc o dużej ilości falstartów tylko w naszym kraju, odsyłamy do zapoznania się z wynikami z mistrzostw seniorów w innych państwach. np.Czechy – 2, Niemcy – 2, Hiszpania – 3 czy Francja – 4. Podczas naszego czempionatu, czerwoną kartkę za falstart otrzymały 3 osoby w pierwszy dzień i 3 w drugi. Każda decyzja o dyskwalifikacji podejmowana jest przez sędziów a nie firmę Domtel, również interpretacja i analiza danych zebranych przez urządzenie jak i kamery odbywa się przez sędziów. Firma Domtel nie organizuje szkoleń dla zawodników i trenerów, jednak wielokrotnie uczestniczy i udostępnia materiały podczas szkoleń sędziowskich CKS. Urządzenia do pomiaru czasu reakcji znajdują się w Centralnych Ośrodkach Sportu (m. in. Wałcz, Spała), a więc miejscach szkoleń zawodników. Zawodnicy jak i trenerzy mogą swobodnie korzystać z tego typu sprzętu, a szczegółowe szkolenia leżą po stronie trenerów Okręgowych Związków Lekkiej Atletyki lub Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.