Filippo Tortu biegając poniżej 10 sekund nie brał więcej niż 80kg na sztangę
Utalentowany Włoch, Filippo Tortu 22 czerwca 2018 roku przebiegł 100 metrów w czasie 9.99 (+0.2 m/s) w Madrycie. Na tak wielki rezultat zapowiadało się już wcześniej bo 23 maja we włoskiej Savonie gdzie Tortu uzyskał czas 10.03 (+0.9 m/s). W regulaminowych warunkach Tortu poniżej 10.1 pobiegł łącznie sześć razy, ale tylko raz zapisał się w historii biegiem poniżej 10 sekund. Był blisko szczęścia także w 2019 roku kiedy to dnia 24 maja zatrzymał czas na 9.97 (+2.4 m/s). Wkrótce potem jego doskonale zapowiadającą się karierę przerwała kontuzja mięśnia dwugłowego, nie jakaś uciążliwa ale jednak. Włoch ma obecnie 26 lat (dla porównania Dominik Kopeć ma już 29 i jest w szczycie formy z trzema biegami poniżej 10.1 na koncie) i wciąż myśli biegać „under 10 seconds”. Z wywiadu z jego ojcem-trenerem wynika rzecz, której spodziewaliśmy się po rozmowie z Lemaitre’m, którego spotkaliśmy w Krakowie tzn., że Tortu wzorem Francuza nie robi dużej siły. Bazuje na naturalnym talencie szybkości i pozwala mu kwitnąć.
Trener Filippo. Salvini Tortu mówi, że „80 kg na sztandze to nieprzekraczalny limit jaki stosują w swoim treningu na siłowni”. Salvini przywołuje w wywiadzie dla Corierre Della Sera przykład Francuza, Christophe’a Lemaitre’a, który w młodym przecież wieku także uzyskiwał wielkie wyniki m.in. 9.92 (+2.0 m/s) ale zrobił „błąd” jak Wariner (obok Johnsona zawodnik, który najwięcej razy pobiegł poniżej 44 sekund) tzn. zmienił trenera w kluczowym momencie (jego dobrze dobierający środki szkoleniowiec odszedł po prostu na emeryturę). Do tego czasu sztanga Lemaitre’a miała najwięcej założone 120 kilogramów na przysiad. Nie wiemy co dalej, ale jego nowy sztab zwiększył masę Franzuza uznając, że wpłynie to na więcej mocy. Pojawiły się kontuzje. Lemaitre nie potrafił już biegać poniżej 10 sekund. Ojciec Tortu doskonale zna przykład Lemaitre’a i od razu poprowadził trening w taki sposób, żeby siłownia nie była przeszkodą dla rozwoju syna. Salvini opisuje, że w jego pracy nikt nie znajdzie przysiadów, wykroków i innych przykładów treningu jakimi youtube karmi szukających wiedzy (pokazuje przykład Powella), a najczęściej Tortu operuje na siłowni z samym gryfem (20 kg). Na sztange do różnego rodzaju zarzutów, czy siadów nie stosuje więcej niż 80 kg. W tym momencie dyskusja schodzi na przykład białych sprinterów, ale wszyscy wciąż zapominają, że rekordzista świata Usain Bolt poniżej 20 sekund pobiegł nie wchodząc na siłownię! Nawet nie miał do niej dostępu. Po raz pierwszy skierował tam swoje drogi na przełomie 18 i 19 roku życia. Doświadczony Glen Mills także nie implikował mu dużych ciężarów. Objętość owszem, rozwój hipertrofii owszem, ale bez choćby przysiadów. Utalentowanych prowadzi się mądrze, daleko od limitów na jakie ich prawdopodobnie stać, choć warto przywołać w tym momecie przypadek zawodników, których mieli Dan Pfaff i Boo Schexnayder, którzy nie potrafili wziąć więcej na przysiad niż 1.5xmasa ciała (około 120 kg, biegający poniżej 20 sekund Marcin Urbaś też nie potrafił tyle wziąć). Jak wielkim błędem jest to, że mając zawodnika nawet na poziomie 11 sekund próbuje się z nim szukać rekordów na siłowni.