Ewa Kłobukowska czyli historia o tym, żeby historia zawsze była podważalna

0

Polka jest jedynym historycznym przykładem (bez dowodu który moglibyśmy zweryfikować) gdzie orzeczono, że jej chromosomy to XX/XXY lub inaczej XXY. Tak stwierdzono na zawodach prestiżowego/propagandowego finału Pucharu Europy w USRR (wrzesień 1967 ZSRR wygrał te zawody dzień po dyskwalifikacji Polki) i to jeszcze świeżo po historycznie przegranym meczu lekkoatletycznym ZSRR vs Polska w lipcu (Chorzów) gdzie Ewa pokonała sprinterkę z ich kraju o aż 0.4 sek. Kto ma wierzyć, ten uwierzy…

Dla przykładu inna Polka, Stella Walsh miała chromosomy XX/XY (stwierdzono po śmierci). Kontrowersje dotyczą też Christiny Mbomy i Beatrice Masilingi(współcześnie), ale są innego typu bo po zmianie zasad. W ich przypadku stwierdzono za wysoki poziom testosteronu przy rzekomych chromosomach XY (nie XXY). Nawet po zmianie zasad wciąż nie bada się u większości zawodniczek naturalnego testosteronu, a nauka sugeruje różnice tak u kobiet jak i u mężczyzn.

Namibijska federacja lekkoatletyki zaprzeczyła, aby wymienione zawodniczki miały chromosomy XY. Nie mogła jednak zaprzeczyć badaniom we Włoszech na poziom testosteronu. Nawet gdyby przyjąć, że Ewa Kłobukowska miała rzadką mozaikowatość XXY to obiektywnie nie było to powodem do dyskwalifikacji. Warto zauważyć, że Mboma nie została zbadana wyrywkowo, ale na podstawie podejrzenia. W przypadku Ewy zastosowano ten sam schemat. Podejrzenie, a potem badanie. Komisja z Kijowa nie mogła wprost podać że EWA jest XY jak np. Caster Semenya, ponieważ wcześniej zrobiono Ewie badanie narządów płciowych w Budapeszcie. Chromosomalnie Ewę zbadano w RFN(to tutaj wyszła niezgodność i XXY), ale mimo wszystko decyzja zapadła w Kijowie(USRR, komisja była złożona z trzech Węgrów i trzech Sowietów) już na Pucharze Europy. Dane mogłyby być sprzeczne gdyby podano „bez męskich cech płciowych przy XX”. Wymyślono więc prawdopodobnie mozaikowatość bez omówienia koniecznych szczegółów (metoda opierała się na badaniu tzw. ciałek Barra ale komisja powinna wiedzieć czym są choćby mutacje genetyczne skoro zamiast prostych XX lub XY otrzymano XXY, aktualnie metody tej się nie używa)

Co ciekawe badaniom nie poddano sprinterek z ZSRR i innych krajów satelickich, ale Polska mogła nie pasować bo w meczach międzypaństwowych jako jedyna zagrażała dominacji ZSRR w lekkoatletyce. Oprócz Polski liczyły się w Europie tylko NRD i RFN. I jak mówią źródła wniosek o dyskwalifikację Ewy wyszedł od działaczy ZSRR i NRD. A całą zabawę z badaniami wymyślił podobno Max Danz, lekkoatleta i lekarz z RFN. To były czasy gdzie obserwowano zaskakującą muskulaturę zawodniczek (Ewa gdyby przeanalizować materiały rywalizowała z zawodniczkami, które również można byłoby poddać badaniom). Testy sprzyjały oskarżeniom, ponieważ dopingu nie było jak badać.

Gwoli ścisłości bo w internecie pojawia się wiele nieprawdziwych informacji nie jest prawdą, że Ewa urodziła dziecko i to na rok po dyskwalifikacji. Co dowiedziono polska sprinterka przeszła wręcz traumę po tych wydarzeniach.

„Ewa wyglądała makabrycznie. Spłakana, znerwicowana, zaszczuta, sińce pod oczami, wychudzona” -to jedne z zeznań jej przyjaciół i to już po powrocie do Polski. Nie ma dokumentacji na temat jej rodziny tak jak nie ma dokumentacji na podstawie jej XXY. Można więc budować na tym dalsze teorie. Wszystko w imię porządku, że Ewa Kłobukowska nie mogła być podwójną rekordzistką świata (1964 w sztafecie i 1965 indywidualnie) bo nie godziło to w nadrzędne i politycznie spójne imię socjalistycznej republiki.

Na naszej stronie wielokrotnie pisaliśmy o kontrowersjach związanych z testami płci. Nie będą one zrozumiałe nigdy. Nawet teraz, kiedy przed MŚ przeprowadzono u wszystkich obowiązkowy test tzw. SRY. Ten test też może stanowić narzędzie do skierowania na badanie DSD, lub testosteronu. Ale nie musi. Pokazuje to przypadek choćby Dutee Chand (de facto XX ale…). I to „ale” nawet gdyby chciało się opowiedzieć, to kto to zrozumie? To jak z wynikami na 100m. Jak ktoś robi wielkie wyniki natychmiast pada podejrzenie o doping. W ilu przypadkach podejrzenie zamieniono na wyrok? To też ciekawa historia. XXY to jeden z przesadnych wyroków i to sprzed ilu już lat… Trudno będzie powtórzyć takie orzeczenie.

Adnotacja: Męskich cech można doszukać się u wielu zawodniczek, także u Ewy. Najlepiej ocenia się nie swoich jak np. Kratochvilova, Koch. Czy ktoś zbadał owe rekordzistki świata na poziom naturalnego testosteronu? Nie. A czy zrobiono im testy płci? Nic o tym nie wiadomo. Załóżmy że argument nielogiczny „Ewa powinna mieć DQ bo była wybitna i miała męskie cechy” jest prawdziwy. Dlaczego więc nie badano wszystkich? Dlaczego podstawa wyglądu (także współcześnie) wciąż nie stanowi argumentu do badania szczegółowego? Nie tak dawno po juniorskim rekordzie Christiny Mbomy w Bydgoszczy zapadła decyzja żeby zbadać tą zawodniczkę na poziom testosteronu? Nigdy tego nie robiono ale co jakiś czas wyniki robią się za szybkie więc kieruje się zawodniczki na takie badania. I co wyszło? Miała za dużo ale naturalnego, co było przyczyną do DQ. Wkrótce potem naukowcy sami potwierdzili, że różnice w ilości T tak u kobiet jak i u mężczyzn potrafią być duże i dlaczego nie bada się wszystkich? Można przewidywać że cała obecna czołówka kobiet ma większy poziom T, ale inny jest wzrost tego hormonu w przedziale wieku. Skąd się biorą np. wystrzały formy?

Sport nigdy nie będzie sprawiedliwy. Ceną za ogromny talent zawsze będą oskarżenia i krytyka. Obecne zasady zostały zmienione ale ludziom i tak nie pasuje wygląd wymieńmy choćby Hobbs lub Charlton? No to jak to jest? Zbadano je na płeć i nic? No właśnie. Wyniki są niejawne. Załóżmy że któraś zawodniczka w owym niedokładnym teście miała XY i XX jak Stella Walsh (Polka). Ogłoszenie tego światu jest zbyt kontrowersyjne. Załatwia się to inaczej. Ale jeśli ktoś jest XX to nie może być tak, że nie bada się testosteronu!! Bo dlaczego w takim razie zdyskwalifikowano Dutee Chand? Sport nie może być sprawiedliwy, jest „rozrywką dla kanapowców” (Sam Kendricks) i to wystarczy…

Ewa miała pecha, że została najmłodszą medalistką (18 lat) igrzysk po wojnie, długo szukano na nią haka bo aż 3 lata… To też zastanawiające. Bano się zabronionego także współczesnie badania cech rodnych? Nie dysponowano narzędziami? Chodzi o rekord świata Ewy z 1966 roku, rok przed DQ… W 1967 Ewa nawet go poprawiła na 11.0 choć z wiatrem. W 1968 miały odbyć się Igrzyska Olimpijskie po raz pierwszy na bieżni syntetycznej, a 2 lipca…1967 Polska pokonała ZSRR w popularnych wówczas meczach lekkoatletycznych 66:51! Ewa wręcz upokorzyła przewagą radziecką sprinterkę Bacharine (0.4 sek. przewagi!!), było logiczne że skoro Ewa jest najszybsza to zdominuje i 200m oraz sztafetę (wspólnie z resztą z Irenissimą). Trudno to sobie wyobrazić ale Polska naprawdę była wówczas potęgą lekkoatletyczną i jej ciągły rozwój był zagrożeniem. Nie było przypadkiem, że zdecydowano się podczas Pucharu Europy zbadać całą polską reprezentację. Nie zrobiono tego przypadkowo bo dlaczego ominięto pozostałych? Zdecydowano się na taki sam manewr jak z Mbomą. Skoro czyjeś wyniki zagrażają dominacji SZUKAJMY! Znaleziono papiery na Mbome, znaleziono i na Ewę choć niezwykle kontrowrsyjne bo XXY to naprawdę ewenement, poza tym metodycznie podważony. Może inne Polki też miałyby DQ gdyby zbadano poziom testosteronu tak jak zrobiono to u Mbomy, Masilingi czy Chand. Ale nie robiono takich badań! I nie robi się ich także współcześnie! To test płci (ten sam dostawca co paski na covid) ma określać kto się nadaje a kto nie. Ale to nie jedyny parametr!! Będziemy więc świadkami że na ekranie coś nie będzie nam pasować podczas transmisji zawodów…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *