Sezon 2026 okazał się rekordowy zarówno dla Polski jak i dla świata. W tym roku poniżej 11.00 sek. na 100 metrów pobiegło aż 145 polskich sprinterów. To najlepszy wynik w polskiej historii. Rok temu było to już 125, a przed 2020 rokiem (nowa era w budowie kolców) rekordem było 111 wyników z roku 2009 (w 2009 roku padł też rekord świata 9.58). Na świecie także po 2020 nadeszło przyspieszenie. W 2026 roku padło 49 wyników poniżej 10 sekund! To wielki wyłom biorąc pod uwagę możliwości sprzed karbonu. Czy to tajemniczy karbon? (włókno węglowe wytrzymałe na rozciąganie). Nie tylko, bo zdecydowanie najczęstszym wyborem (90%) jest Nike, a płytkę węglową otacza plastikowa membrana wypełniona sprężonym gazem (niestety podlega szybkiemu zużyciu, trzeba wiedzieć, że elita sprinterów może wymieniać tego typu kolce nawet 10 razy do roku). Mimo szybkiego zużycia nowych kolców, to one jak się powszechnie uważa wpłynęły na lepsze światowe statystyki, które widać na wszystkich dystansach biegowych.

Porównajmy teraz rok 2009 (najszybszy sprzed karbonu) do roku 2026. Co się zmieniło? Po raz pierwszy wśród najszybszych Polaków pojawili się 15-latkowie. W 2009 roku najszybszym wynikiem 15-latka było 11.15 sek. W całym 2026 roku szybciej pobiegło 4 zawodników, a dwóch osiągnęło PB 10.73 i 10.92! Jednocześnie poszerzyła się baza zawodników U-18 (16 i 17-letnich), których w 2009 roku było 10, a obecnie 21. A teraz dochodzimy do grupy wiekowej w stosunku do której PZLA przyznało, że ich baza się kurczy. Procentowo juniorów (18 i 19-letnich) mieliśmy w przeszłości 30%, a obecnie 24% (porównujemy 2009 i 2026 sezon). Warto nadmienić, że w tym roku PZLA wprowadziło zakaz kolców karbonowych dla kategorii U-16 na zawodach (na treningach można w nich biegać). Czyli tendencja jest zauważalna. Widać jednak jak na dłoni, że we wszystkich konkurencjach lekkoatletycznych sięga się po coraz młodsze roczniki, a kategoria U-14 bije rekordy uczestnictwa. Jeszcze przed 1990 rokiem wiek w jakim rozpoczynało się treningi to było najczęściej 14-15 lat. Teraz to 11-12 lat. Łatwo przewidzieć, że taka młoda przyjaźń szybko skończy się znudzeniem, także wypaleniem wynikowym i treningowym. Im później tym lepiej, ale nikt zdaje się tym nie przejmować, prawie tak jakby demografia poszła w górę. Wg badań rodzi się coraz mniej dzieci, ale w lekkoatletyce ich przybywa. W Polsce obowiązuje po 2020 roku system licencyjny obowiązkowy dla ponad 90% zawodów w kraju. Licencjami obejmuje się już 9 latków!! W 2009 roku kategoria U-12 to było 3 zawodników. W tym roku grubo ponad 100. Ale to po 2020 roku wprowadzono obowiązek licencyjny. Po co zawodowe licencje dla tak młodych? Chodzi o pieniądze? W innych krajach np. w Norwegii rywalizacja w systemie licencyjnym jest dostępna od 13 roku życia. Wcześniej można rywalizować ale lokalnie.

Mimo powyższych statystyk, którym należy się dogłębna analiza (jak ta ukazująca różnice w kat. U-20) sprinterów poniżej 11 sekund zdecydowanie przybyło, a jak wpływa to na wyniki w kategoriach seniorskich? No niestety tylko wyjątki są w stanie przełożyć wczesny rozwój na dobro polskiego sportu. Najszybszym Polakiem od lat pozostaje Dominik Kopeć (PB 10.05/2023 i SB 10.08/2026), który ściganie zaczął w wieku 15 lat… A mówimy tylko o sprincie z poziomu poniżej 11 sekund. Wciąż nie możemy złamać 10 sekund, mimo, że robi to coraz skuteczniej świat. Jednocześnie świat od wielu już lat pozostaje w odległości ponad 0.20 sek. od rekordu świata (w tym roku World Lead to 9.79). To co jednak najbardziej rzuca się w oczy, to statystyka mówiąca, że w tym roku barierę 10 sekund złamało ledwie 2/49 zawodników z kategorii U-20. Żeby biegać 10 sekund trzeba być SENIOREM! Choćby Akani Simbine to zawodnik, który zaczął trenować w wieku 18 lat. Eugene Amo Dadzie uczynił to w wieku 26 lat… Nie trzeba zaczynać wcześnie. To nie droga w sprincie przynajmniej. 16-letni Japończyk w zeszłym roku pobiegł 10.00 i gdzie jest obecnie? 0.20 sekund od tego potencjału. 16-letnia Candance Hill pobiegła 10.98/100m, a przez kolejnych 10 lat nie zbliżyła się już do tego wyniku. Polskie przykłady są już aż nadto znane, choć to zupełnie inna liga. Znany jest jednak przykład 12-letniej Klaudii Chrostek, która 60m pobiegła w czasie 7.77, co było bliskie rekordowi świata dzieci. Można prześledzić jej dalszy postęp. Nie przetrwała do kategorii seniora i bardzo niewiele poprawiła z tego już wyniku.

Wczesna specjalizacja i romans z karbonem oznaczają coraz szybszych sprinterów ale tylko do określonego poziomu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *